Sprawozdanie z tygodnia ciezkiej pracy. poniedzialek:szkola odeszla na plan drugi z powodu ogromnego,wyimaginowanego bolu glowy. Wtorek:sprawdzian z historii i te jego oczy...Środa:nie pamietam dobrze,cala chyba przespalam w szkole,ale historia mi sie podobala..jak zwykle zreszta....Czwartek:znowu nic ciekawego ,dowiedzialam sie,ze ceny papierosow maja wzrosnac,wiec trzeba zrezygnowac z palenia.Piatek:no to dzisiaj;w szkole bylam,byla fizyka potem Ks.Marek poprawił ten zle zapisany numer,ale podziekowal za wiadomośc,chociaz jej nie dostał;kolka nie bylo,bo musial gdzies jechac,ale mnie objal,lubie jak mnie obejmuje,to jest niesamowicie mile i pelne uznania.widzialam sie dzisiaj po raz pierwszy z Małą Anią,ale nic nie mówiła.cicha taka...wrocilismy do domu.i tak siedze w tym domu i czekam na gosci. Goscie maja z psem przyjechac. i Tak czas leci,a ja sobie zasluzenie odpoczywam,po calym tygodniu pracy.
A narzekac mi sie nie chce,ani rozpaczac, bo tout passe,tout casse, tout lasse

poza tym - nie warto.
--
Dein Tot ist mein Reich , mein Reich ist der Tot. Mein name ist Leben.
--
Dein Tot ist mein Reich , mein Reich ist der Tot. Mein name ist Leben.
--
come on an adventure withchapolito
--
jesus loves everybody
Just wanted to say thanks for the fav!
--
succotash my Balzac, dipshiitake!
--
I get along, just singing my song, people say that I´m wrong..... Fuck´em
--
Blog | Website
Previous Page12345...Next Page